Federacja Rosyjska przeprowadziła wybory bez wyboru, a Putin został „narysowany” z rekordowym poparciem w głosowaniu

Rosyjski dyktator sprawuje władzę w kraju już niemal ćwierć wieku. 18 marca rosyjska Centralna Komisja Wyborcza stwierdziła, że 100% protokołów zostało przetworzonych po pseudo-wyborach, które odbyły się w dniach 15-17 marca.

Władimir Putin w 2024 r. / fot. Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=146210725

Autor: Alisa Zełenska

 Według CKW, prawie 90% Rosjan głosowało na Putina w tak zwanych wyborach. Stawia go to na równi z dyktatorami krajów postsowieckich: Aleksandrem Łukaszenką, Islamem Karimowem i Nursułtanem Nazarbajewem.  Głosowanie odbyło się również na okupowanych terytoriach Ukrainy – na Krymie oraz na terytoriach obwodów ługańskiego, donieckiego, zaporoskiego i chersońskiego kontrolowanych obecnie przez armię rosyjską. Świat zobaczył materiał filmowy przedstawiający ludzi z bronią na okupowanych terytoriach, którzy wchodzili nawet do lokali wyborczych, gdzie ludzie oddawali swoje głosy.

Politico uważa, że Putin niewątpliwie wykorzysta wynik wyborów – w których zdobył rekordowy odsetek głosów – jako dowód masowego poparcia. Ale takie „zniekształcone wybory” – w których wszyscy jego rywale zostali wyeliminowani, nawet zmarli głosowali – mogą podważyć stabilność polityczną, której pragnie. Te wybory były „historycznym dołkiem” dla postsowieckiej Rosji – „tylko trzech kandydatów Kremla oddzieliło Putina od stalinowskiej listy wyborczej jednym nazwiskiem”, pisze gazeta.

Dzień wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skomentował „wybory” w Rosji: „Ta imitacja nie ma legitymacji”. Uważa on, że Putin „jest po prostu chory na władzę i robi wszystko, aby rządzić dożywotnio i nie ma zła, którego by nie popełnił, aby przedłużyć swoją osobistą władzę”. Ukraina i wiele krajów zachodnich, w tym Stany Zjednoczone, Niemcy i Francja, nie uznają wyników rosyjskich pseudowyborów. Wiadomo już, kto pogratulował Putinowi „zwycięstwa” – Iran, Wenezuela, Chiny, Białoruś, Uzbekistan i KRLD.

Po „wygranych” wyborach dyktator Putin wziął udział w koncercie na cześć 10. rocznicy aneksji Półwyspu Krymskiego. Przywódca Kremla nazwał zaanektowany półwysep krymski „strategicznie ważnym terytorium” i nazwał go „dumą Rosji”. Na Ukrainie i wśród wielu zachodnich przywódców nie ma wątpliwości, że najlepszą opcją dla ludzkości nie byłaby inauguracja Putina, ale jego aresztowanie i międzynarodowy proces. Dotyczy to nie tylko przywódcy Kremla, ale także innych kluczowych postaci w państwie rosyjskim.

Alisa Zełenska – ukraińska dziennikarka, prowadzi kilka blogów dla różnych firm, szef produkcji wideo w Kijowie

Redakcja

Serwis Obserwator Międzynarodowy, jest niezależnym tytułem prezentującym wydarzenia i przemiany zachodzące we współczesnym świecie.

No Comments Yet

Comments are closed