W poszukiwaniu mołdawskości – mit Stefana Wielkiego

Każde państwo potrzebuje mitologii, ta zaś panteonu bohaterów – ucieleśnienia celów i wartości danej wspólnoty. W przypadku Mołdawii grono państwotwórczych osobistości bywa oceniane niejednoznacznie, najmniej kontrowersji budzi średniowieczny hospodar Stefan Wielki.

Fragment pomnika Stefana III Wielkiego w Kiszyniowie / fot. autor

Współczesna Republika Mołdawii jest państwem młodym – suwerenność uzyskała w trakcie rozpadu Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, ZSRR. Ogłoszona 27 sierpnia 1991 roku niepodległość nie rozwiązała jednak trawiących ten obszar problemów, wręcz przeciwnie – sytuacja w dawnej Mołdawskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej stawała się coraz bardziej skomplikowana i niebezpieczna. Niestety, popełnione wówczas błędy wciąż mszczą się, determinując politykę wewnętrzną i pozycję międzynarodową Mołdawii.

Jeden ze wspomnianych błędów dotyczył wyboru kierunku, w którym powinna rozwijać się mołdawska tożsamość państwowa. Przez pięć dekad funkcjonowania w ramach ZSRR etniczni Mołdawianie odczuwali naciski Moskwy, która dążyła do umocnienia w nich nowej, zrusyfikowanej świadomości zbiorowej opartej na silnych związkach z „cywilizacją rosyjską”. Co więcej, władzom centralnym zależało na skutecznym przecięciu więzów łączących etnicznych Mołdawian z ich rumuńskimi krewniakami.

Pomimo przynależności do bloku wschodniego Mołdawia i Rumunia mierzyły się z własnymi problemami i różnie odnosiły się do czasów przed 1945 roku. Krótkie rządy rumuńskie (1918-1940 i 1941-1944) rozczarowały zarówno Rumunów, jak i Mołdawian, a także umocniły antyrumuńskie nastawienie reszty ludności, przede wszystkim słowiańskiej. Negatywny stosunek do rumuńskości przypieczętował niechlubny sojusz Rumunów z III Rzeszą i ich udział w Holokauście.

Proklamacja niepodległości w 1991 roku reaktywowała tlący się spór o przeszłość i przyszłość ludności regionu. Początkowo najsilniejsi byli zwolennicy „rumunizacji”, a nawet przyłączenia Mołdawii do Rumunii. Wywołało to opór środowisk przywiązanych do tradycji radzieckich, a także kultury i języka rosyjskiego. Skutkowało to separatyzmami na lewym brzegu Dniestru i na zamieszkanym przez Gagauzów południu państwa.

Współcześnie Republika Mołdawii nie kontroluje całości swojego terytorium. Konflikty o Gagauzję i Naddniestrze zostały wyparte z oficjalnej pamięci zbiorowej jako bolesne porażki. Mołdawską tożsamość związano więc z historycznym Hospodarstwem Mołdawskim. Wybór ten jest oczywisty. Stefan Wielki wzmocnił je na tyle, że mogło lawirować pomiędzy silniejszymi sąsiadami – Osmanami, Węgrami, a także Polakami, a nawet skutecznie walczyć z nimi o swoją niezależność.

Stefan urodził się w 1433 roku. Władzę wywalczył, rozbijając siły swojego stryja, który następnie zbiegł do Polski. Stefan obawiał się jednak kuzyna, Eliasza. Stracenie go na czchowskim rynku w 1501 roku było konsekwencją zawartego dwa lata wcześniej pokoju. Zakończył on konflikty mołdawsko-polskie, w toku których doszło do bitwy pod Koźminem. Pamięć o niej przechowuje powiedzenie „za króla Olbrachta wyginęła szlachta”.

Panowanie Stefana Wielkiego wymagało rozgrywania sprzecznych interesów sąsiednich państw, z których każde liczyło na dostęp do Morza Czarnego i przejęcie kontroli nad szlakami handlowymi. Hospodar świadomie zawierał i łamał sojusze, składał hołdy lenne i prowadził kampanie wojenne. Ze zmiennym szczęściem obsadzał tron Hospodarstwa Wołoskiego, jego kandydaci byli jednak za słabi, by utrzymywać się bez wsparcia z Mołdawii.

Powiązanie współczesnej państwowości mołdawskiej z epoką Stefana ma nadać jej pozory ciągłości i bliskiego związku z kulturą rumuńską, a za jej pośrednictwem – (zachodnio)europejską. Z drugiej strony ówczesnemu Hospodarstwu Mołdawskiemu nie zagrażała jeszcze „cywilizacja rosyjska”, która o panowanie nad ziemiami mołdawskimi zaczęła zabiegać od czasów Piotra Wielkiego. To ważny argument przemawiający za swego rodzaju „neutralnością” Stefana Wielkiego wobec dzisiejszych wyzwań polityczno-społecznych.

Przywództwo hospodara w mołdawskim panteonie bohaterów wiąże się z jego obecnością w sferze symbolicznej. Jego imię i wizerunki występują w przestrzeni publicznej mołdawskich miejscowości w postaci pomników i toponimów (np. nazw ulic). O dominacji Stefana Wielkiego i słabości innych osobistości dobitnie świadczy fakt, że jest on jedyną postacią, której podobizna zdobi mołdawskie banknoty. Jego portret znajduje się na wszystkich nominałach.

Znaczenie władcy podkreśla wywyższenie go przez Rumuński Kościół Prawosławny, który przeprowadził proces jego kanonizacji. Stefan został wyróżniony także przez papiestwo – tytułem „Athleta Christi”. Wcześniej otrzymali go inni obrońcy Bałkanów: Skanderbeg i Jan Hunyady. Hospodar nie tylko bronił kraju przed zakusami muzułmańskich Osmanów, ale był także szczodrym darczyńcą i fundatorem licznych obiektów sakralnych, w tym monastyru Putna, w którym został pochowany.

W przestrzeni publicznej pamięć o sukcesach Stefana Wielkiego, a także jego wkładzie w rozwój ziem mołdawskich utrwalana jest od dawna. Kiszyniowski pomnik stojący przed głównym wejściem do noszącego jego imię parku wrócił na to miejsce dopiero w 1990 roku podczas przechodzącego przez ZSRR kryzysu. W pierwotnej lokalizacji odsłonięto go 29 kwietnia 1928 roku – w dziesięciolecie rządów rumuńskich w Besarabii.

Etos władcy upowszechniają instytucje publiczne. Wystawa Narodowego Muzeum Historii Mołdawii przedstawia go jako stratega i inwestora wspierającego różne dziedziny życia społecznego, w tym działalność artystyczną. Wśród podobizn wybitnych przywódców i liderów namalowanych w jednej z sal Muzeum Historii Militarnej Stefan Wielki wieńczy panteon jako najważniejsza z wymienionych osobistości. Hospodar patronuje także głównej arterii stolicy – Bulwarowi Stefana Wielkiego i Świętego.

Poza Kiszyniowem pomniki Stefana Wielkiego znajdują się, m.in. w Bielcach, Criuleni, Hîncești i Cricovej, użytkownicy lejów widzą go jednak za każdym razem, gdy korzystają z gotówki. Choć hospodara można dziś wiązać z polityką „rumunizacji”, a nawet z ideologią unionistyczną, wciąż pozostaje najważniejszym bohaterem współczesnej Mołdawii, fundamentem państwowej mitologii, a co za tym idzie – symbolem spajającym Mołdawian wokół idei niepodległości.

Badania zostały sfinansowane ze środków Centrum Mieroszewskiego w ramach III Otwartego Konkursu.

Maciej Adam Baczyński – absolwent filologii bałkańskiej, studiów bałtyckich (UMK) i stosunków międzynarodowych (UŁ). Interesuje się relacjami polityki z historią i kulturą, zwłaszcza w obszarze pamięci zbiorowej. Członek redakcji portalu „Obserwator Międzynarodowy”.