Syria, opcja demokratyczna [KOMENTARZ]

Niedawno na łamach portalu „Obserwator Międzynarodowy” ukazały się dwa teksty na temat sytuacji w Syrii oraz jej konsekwencji dla tamtejszych chrześcijan – ks. dr. Przemysława Szewczyka oraz rozmowa księdza z dziennikarzem, Marcinem Mamoniem. Niestety, znalazło się w nich wiele informacji niemających pokrycia w rzeczywistości, co w konsekwencji prowadzi do błędnych wniosków. Pozwolę sobie na sprostowanie tych błędów. Polemika Pawła Ziółkowskiego.

Syryjskie Siły Demokratyczne (Syrian Democratic Forces – SDF)

Autor: Paweł Ziółkowski

„Nie znalazł się nikt wystarczająco silny i sprawny, by poprowadzić Syryjczyków do zbudowania nowej, prawdziwie demokratycznej i laickiej Syrii” pisze ks. Przemysław Szewczyk. Ależ jak najbardziej się znalazł. W tej chwili na północy Syrii funkcjonuje Demokratyczna Federacja Północnej Syrii i działa całkiem sprawnie. 22 września odbyły się wybory władz najniższego, gminnego szczebla, na 1 grudnia planowane są wybory miejskie, powiatowe i kantonalne, a 19 stycznia na szczeblu regionów i ogólnofederacjnym.

Federacja jest projektem Partiya Yekîtiya Demokrat (PYD), kurdyjskiej Partii Unii Demokratycznej opartym na ideologii demokratycznego konfederalizmu. „Kurdowie (…) nie mają jednej linii politycznej” twierdzi Marcin Mamoń. No cóż, jeżeli mamy na myśli ogół społeczności kurdyjskiej, to ciężko aby każda jednostka miała takie same poglądy. Natomiast jeżeli mówimy o liczącej się sile politycznej to mają. I nie są to bynajmniej „idee komunistyczne” jak chciałby Marcin Mamoń. Wręcz przeciwnie. Demokratyczny konfederalizm powstał z odrzucenia komunizmu.

Jego autorem jest Abdullah Ocalan, przebywający w tureckim więzieniu lider Partiya Karkerên Kurdistanê (PKK), działającej w Turcji (lub jak kto woli w okupowanej przez Turcję części Kurdystanu) Partii Pracujących Kurdystanu. Na przełomie wieków Ocalan, wcześniej typowy przywódca komunistycznej partyzantki, odrzucił ideologię komunistyczną i zwrócił się w stronę demokracji. Początkowo demokracji odgórnej, z czasem jednak, pod wpływem amerykańskiego myśliciela Murraya Bookchina, demokracji bezpośredniej. Stworzony przezeń program demokratycznego konfederalizmu opiera się na tworzeniu oddolnych struktur demokratycznych, równouprawnieniu płci, laickości, prawach mniejszości i spółdzielczości. Pod wieloma względami jest on podobny do poglądów polskiego teoretyka anarchizmu i pioniera spółdzielczości, Edwarda Abramowskiego. Paradoksalnie silna pozycja „wodzowska” Ocalana w PKK ułatwiła szybkie przyjęcie nowych idei.

PYD powstała w 2003 roku w Syrii i w odróżnieniu od PKK nie miała komunistycznej przeszłości. W trakcie syryjskiej wojny domowej uzyskała kontrolę nad terenami Rożawy, zachodniej, „syryjskiej” części Kurdystanu i rozpoczęła wprowadzanie swojego demokratycznego, laickiego i multietnicznego projektu w życie.

Od samego początku nie był to projekt czysto kurdyjski, nie mógłby zresztą być taki przy mozaice etnicznej panującej w regionie. Nie przy zachowaniu zasad demokratycznych. Jesienią 2015 roku zostały powołane Syryjskie Siły Demokratyczne (Syrian Democratic Forces – SDF), koalicja sił prodemokratycznych różnych grup etnicznych i religijnych zbudowana wokół kurdyjskich oddziałów YPG i YPJ (Yekîneyên Parastina Gel – Powszechne Jednostki Obrony, Yekîneyên Parastina Jin – Kobiece Jednostki Obrony). Jeżeli dziś mówimy, że w szeregach syryjskiej pozostali prawie sami dżihadyści, to SDF są „współwinne”, bo wszyscy „normalni” (z naszego punktu widzenia) przeszli do nich. Udział w demokratycznym samorządzie mają wszystkie grupy etniczne i religijne. Nawet te zupełnie niewielkie jak Romowie. Zresztą już wcześniej z Kurdami współdziałały inne grupy etniczne. Takie jak np. arabskie (beduińskie) plemię Szammar i jego siły zbrojne Al Sanadid. A także chrześcijanie.

Kompletnym nieporozumieniem jest bowiem twierdzenie Marcina Mamonia, że chrześcijanie są „w Syrii tylko i wyłącznie tam, gdzie rządzi Asad”. Chrześcijanie są częścią Demokratycznej Federacji Północnej Syrii. Działają tu ich organizacje polityczne, kościoły, media. Oraz siły policyjne i wojskowe. Współpraca Syriaków (chrześcijanie na Bliskim Wschodzie funkcjonują jako Syriacy, Asyryjczycy, Aramejczycy i Chaldejczycy) z ruchem ocalanowskim sięga zeszłego wieku. I choć początkowo dotyczyła małej grupy chrześcijańskich rewolucjonistów, w tej chwili uległa znacznemu powiększeniu.

Politycznym skrzydłem jest Partia Unii Syriackiej (Gabo d’Ḥuyodo Suryoyo, znana pod skrótem angielskiej nazwy Syriac Union Party – SUP), militarnym Syriacka Rada Wojskowa (Mawtbo Fulḥoyo Suryoyo – MFS). Funkcjonuje też, wzorowana na YPJ, formacja kobieca – HSNB (Ḥaylawotho d’Sutoro d’Neshe d’Beth Nahrin – Siły Obrony Kobiet Mezopotamii, Beth Nahrain to syriacka nazwa Mezopotamii). Obie formacje brały ostatnio udział w operacji wyzwolenia Rakki. Na tyłach funkcjonuje Sutoro, formacja policyjna, współpracująca z kurdyjską policją Asayîşa, w której służą zarówno mężczyźni, jak i kobiety.

Także inne stronnictwo chrześcijańskie, początkowo wspierające reżim, Gabā Aṯurāyā Demoqraṭāyā (Asyryjska Partia Demokratyczna, ADP -Assyrian Democratic Party) współpracuje obecnie z PYD, a powiązane z nią oddziały zbrojne  Mawtḇā d-d-habor Natore (Strażnicy Chaburu) i Naṭore d’Tel Tamer Ashoraye (Strażnicy Ludu Assyrii) biorą udział w operacji SDF w rejonie Deir ez Zor.

Przemysław Szewczyk pyta: „Czyli z Syrii, która istniała przed wojną, w chwili obecnej pozostał tylko osłabiony reżym Asada i chaos, tak?”, a Marcin Mamoń przytakuje. W tej chwili na terenach pod kontrolą Demokratycznej Federacji Północnej Syrii funkcjonują dwa uniwersytety. W Efrin i Quamishlo a w Kobane ma powstać niebawem trzeci. W Serekaniye (Ras al-Ayn) właśnie otwarto Akademię Medyczną. Funkcjonują szkoły niższych szczebli, mimo, że często w klasach są jeszcze dziury po pociskach, a remont zniszczonej szkoły pociąga za sobą ofiary od min. Przy czym mniejszości maja prawo do nauki własnych języków. Dotyczy to też chrześcijan. Dodam, że nie mieli takiej możliwości pod rządami reżimu, nie mają też np. w sąsiedniej Turcji. Ba, ruszyła ostatnio pierwsza szkoła dla osób niewidomych i niedowidzących.

Niedawno w Kobane odbył się Festiwal Dziecięcy, we wrześniu trzecia edycja takiegoż w Rmaylan. W tym samym miesiącu w Kobane był Festiwal Osób Niepełnosprawnych. W maju w Efrin Festiwal Kobiecy połączony z zawodami sportowymi. To tylko kilka przykładów. Bez przeszkód odbywają się uroczystości religijne, w tym chrześcijańskie. Jeżeli tak ma wyglądać chaos, to ja boję się zapytać czym miałby być porządek.

Przemysław Szewczyk uważa, że „chrześcijanie skazani są na współpracę lub akceptację reżymu”. Jak widać nie. Oddajmy zresztą głos niektórym z samych zainteresowanych. Bassam Ishaqi, przewodniczący Syriac National Council, Syriackiej Rady Narodowej, w rozmowie z dziennikarką Jenan Moussą deklaruje wsparcie dla projektu demokratycznego konfederalizmu i odrzuca reżim.

„Walczę o to, by Syria miała pokój, demokrację i nowoczesność” – deklaruje Matay Hanna w rozmowie ze szwedzką dziennikarką Magdą Gad. Matay ma 22 lata i dowodził oddziałem MFS w Rakce, był trzykrotnie ranny, w tym raz ciężko. Na pytanie, czy w Syrii może istnieć pokój i demokracja odpowiada zaczepnie: „a dlaczego nie?”. Jeżeli to oznacza walkę z Asadem, będzie walczył.

„W północnej Syrii wszystkie grupy etniczne i religijne – Asyryjczycy, Syriacy, Turkmeni, Ormianie, Arabowie, Kurdowie żyją ze sobą w przyjaźni i pokoju” – deklaruje komendantka Nisha Gewriye z HSNB. Ona też nie ma wątpliwości, że „idea demokracji, wolności i pokoju między różnymi grupami odniesie sukces”. „Władza Bashara al-Asada nie jest już dłużej do zaakceptowania. Nie ma nic, co dyktatura mogłaby oferować ludziom. To upadły i reakcyjny reżim i będziemy z nim walczyć na wszystkie sposoby. Syriacy, Kurdowie, Arabowie, Ormianie, Turkmeni i wszystkie ludy żyjące w regionie chcą żyć razem w demokracji i pokoju. Chcemy samodzielnie tworzyć swoją przyszłość. Nie zaakceptujemy dyktatorów i totalitaryzmów” – kończy Nisha.

I tym „optymistycznym akcentem” ja też zakończę.

Paweł Ziółkowski – dziennikarz, instruktor sztuk walki i działacz społeczny związany z ruchem anarchistycznym. Studiował historię na Uniwersytecie Gdańskim i Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, oraz (krótko) psychologię w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Prowadzi stronę https://www.facebook.com/KurdyjskaRewolucjawRojavie

Redakcja

Serwis Obserwator Międzynarodowy, jest niezależnym tytułem prezentującym wydarzenia i przemiany zachodzące we współczesnym świecie.