Dorastać pośród wojny [WYWIAD]

Rozmowa z Hogirem Hirori, kurdyjskim reżyserem, autorem filmu dokumentalnego „Dziewczynka, która uratowała mi życie”, dotykającego problemu pogromu Jezydów w irackim Kurdystanie, dokonywanego przez Państwo Islamskie.

Hogir Hirori
Hogir Hirori

Twój najnowszy film, “Dziewczynka, która uratowała mi życie” zdobył świetne recenzje na wielu międzynarodowych festiwalach filmowych, między innymi w Szanghaju – był to również film pokazywany podczas Festiwalu Filmów Międzynarodowych w Krakowie, w tym roku. Czy jesteś zadowolony z ocen filmu i nagród, które zdobył? Czy spodziewałeś się tego?

Reakcje widzów podczas festiwali filmowych, na których film był pokazywany były naprawdę świetne, jednak poniekąd się tego spodziewaliśmy. Jesteśmy bardzo szczęśliwi z powodu zdobytych nagród, ponieważ nagrody tego typu zawsze generują większe zainteresowanie filmem i sprawiają, że możemy pokazać go większej widowni. Dla nas to naprawdę bardzo ważne, by pokazać film jak największemu gronu osób.

Czy realizacja filmu o tym, co się dzieje obecnie w Irackim Kurdystanie była dla ciebie trudna? Sam pochodzisz z Duhok. Co pchnęło cię do zrobienia takiego właśnie dokumentu? Co najbardziej chciałeś w nim pokazać?

Wcale nie było łatwo zrealizować taki dokument, ale fakt, że znam tamtejszy język oraz region trochę całość ułatwiło – mimo to, napotkaliśmy na wiele przeszkód. 1.4 miliona uchodźców uciekało by ratować swoje życie w pierwszym tygodniu mojego pobytu tam na początku sierpnia 2014 roku. Wielokrotnie musiałem wówczas tam wracać, kręciliśmy film przez osiemnaście miesięcy.

Sam byłem uchodźcą wielokrotnie podczas mojego dzieciństwa. Wojna zmuszała mnie do zmiany miejsca pobytu. Chciałem pokazać historie tych ludzi, które niestety okrutnie się powtarzają. Dziś cały czas wojna i niepokój wpływają na życie ludzi w moim państwie i chciałem powiedzieć, że uchodźcy to ludzie tacy jak ty i ja, a nie tylko statystyki.

Kadr z filmu „Dziewczynka, która uratowała mi życie”
Kadr z filmu „Dziewczynka, która uratowała mi życie”

Na co dzień mieszkasz w Szwecji. Jak wygląda tam Twoje życie? Czy trudno było powrócić do niebezpiecznego regionu gdzie operuje Daesz (ISIS), po to, by pokazać ludziom rzeczywistość wojny?

Przybyłem do Szwecji kiedy miałem 19 lat. Miałem szansę studiować wówczas w szkole filmowej i otworzyłem swoją firmę medialną. Obecnie prowadzę normalne, dostatnie życie i jestem szczęśliwy. Mam rodzinę i pracę, którą kocham, z dala od wojny. Jednak przed przybyciem do Szwecji mieszkałem w Kurdystanie i dorastałem pośrodku wojny i niespokojnych czasów, a więc powrót do mojej ojczyzny i doświadczanie tego wszystkiego było jakby powrotem do mojego dzieciństwa, nawet, jeśli było to wiele lat później, w 2014 roku. To było straszne – rozdzielone przez wojnę rodziny, wiele osób umarło podczas drogi, podczas ucieczki –  nie było żadnego jedzenia ani nawet wody. Nigdy w życiu nie czułem się tak bezradny i nigdy w życiu nie pokonałem tak wielu kilometrów na pieszo. Zarazem, chciałem pozostać silny i starałem się pomóc jak tylko mogłem, a także pragnąłem jak najwięcej dokumentować i nagrywać. Spędziłem wówczas wiele nieprzespanych nocy i długich dni.

Jaka jest Twoja opinia o tym, co obecnie dzieje się w Irackim Kurdystanie? Jakie dostrzegasz obecnie największe (polityczne) problemy?

Ja tylko pragnąłbym, żeby ludzie mogli w końcu żyć w spokoju, myśleć, będąc wolnymi od wszelkich wpływów i praktykować religie, które wybrali. Nie ma znaczenia, czy jesteś czarny czy biały, niski czy wysoki, biedny czy bogaty – ludzie mają prawo wybrać, w jaki sposób chcieliby żyć. My, Kurdowie – jesteśmy rozpierzchnięci jako nacja ponad 40 milionów ludzi w Iraku, Turcji, Iranie i Syrii. Te państwa torturowały, zabijały nas i zaprzeczały naszemu istnieniu zbyt wiele czasu, podczas gdy reszta świata obserwowała.

Co sądzisz o zbrodniach Daesz czy Państwa Islamskiego (jak lubią siebie nazywać, a my to powtarzamy)? Chciałabym Ci również zadać pytanie, które cały świat teraz sobie zadaje: Jak ich powstrzymać?

Państwo Islamskie, Daesz, to najgorsza rzecz jaka wydarzyła się w najnowszej historii. Pytanie jakie jednak powinniśmy sobie postawić moim zdaniem, to to, czy jest to właściwy czas na ich powstrzymywanie. Musimy pamiętać, że wiele mocarstw czerpie niebagatelne korzyści z tej wojny.

Zawsze, gdy na Bliskim Wschodzie trwa gdzieś wojna, ceny oleju maleją i jest on sprzedawany na czarnym rynku. Ceny broni za to horrendalnie rosną. Myślę, że nadszedł czas na ponowne narysowanie granic na Bliskim Wschodzie, ale zajmie to więcej czasu, niż nam się może wydawać.

Historia Souad, małej jezydzkiej dziewczynki z obozu dla uchodźców to tylko pretekst do podzielenia się większą historią pogromu Jezydów w tym regionie dokonanego przez Deasz. Co, Twoim zdaniem, powinniśmy wiedzieć o tych ludziach? Ta mniejszość religijna jest jedną z tych, o których wiemy niestety niewiele.

Chciałbym, żeby ludzie zobaczyli i dowiedzieli się jak bardzo ta wojna dotyka właśnie Jezydów; że mają swoją własną religię i że są z pochodzenia Kurdami. Chcę pokazać, jak zwyczajnie niesamowici są to ludzie.

ph1
Kadr z filmu „Dziewczynka, która uratowała mi życie”

W Twoim filmie pt. “Dziewczynka, która uratowała mi życie” chcesz również powiedzieć, że mała dziewczynka uratowała Ci życie. Leżała w męczarniach na ziemi, a Ty zamierzałeś wybrać się dalej w góry helikopterem. Jednak zostałeś z nią, nie opuściłeś jej, gdy cierpiała. Helikopter, jak się później okazało – rozbił się po drodze. W ten sposób Souad uratowała cię swoim własnym cierpieniem. Chciałabym zapytać, jak Twoim zdaniem my, Polacy i Europejczycy, możemy pomóc tym ludziom? Zdaję sobie sprawę, że nie ma zbyt wielu tak dzielnych wolontariuszy, jak nasza wspólna znajoma, lekarz obozu Bajed Kandala, Nemam Ghafouri, która oddała swoje życie żeby pomagać tym ludziom.  Jaka forma pomocy byłaby, według ciebie, najlepsza?

Dzisiaj, 2.8 miliona uchodźców żyje w Irackim Kurdystanie, a lokalna społeczność to, dla porównania, 3.6 miliona. Państwo jest w ciągłym stanie walki z Państwem Islamskim i sytuacja ekonomiczna jest bardzo zła. Pomoc organizacji pozarządowych dla uchodźców drastycznie zmalała w ostatnich latach i ludzie muszą żyć obecnie w tymczasowych namiotach przez wiele lat. Latem jest tam nie do zniesienia gorąco i okropnie mroźno podczas zimy. Doktor Nemam Ghafouri jest niezwykłą osobą z ogromnym sercem, nie ma faktycznie zbyt wielu osób, które mogłyby robić to, co ona i tak się poświęcić.

Najważniejsze, czego potrzebują ci ludzie to właśnie dobra opieka medyczna i jedzenie, ale również dostęp do podstawowej edukacji, ubrania oraz inne rzeczy potrzebne do życia. Co jest równie ważne to to, że po prostu potrzebują miłości i dobrego traktowania, ponieważ przeszli w życiu zbyt wiele złego.

Rozmawiała Ola Karmowska.

Zdjęcia: prywatne archiwum Hogira Hiroriego / kadry z filmu „Dziewczynka, która uratowała mi życie”

Hogir Hirori – urodził się w 1980 roku w Duhok, w Kurdystanie. W 1999 uciekł do Szwecji i obecnie żyje w Sztokholmie. Pracuje jako fotograf-freelancer i reżyser. Ma swoje własne studio filmowe Lolav Media.

Ola Karmowska – magister filologii polskiej, nauczycielka języka polskiego dla obcokrajowców, edytor. Działaczka społeczna, wolontariuszka w obozach dla uchodźców na Bliskim Wschodzie. Pracownik Stowarzyszenia Dom Wschodni – Domus Orientalis. Od kilku lat współpracuje z różnymi fundacjami, dostarczając pomoc na Bliski Wschód.

 

O filmie:

W sierpniu 2014 roku, Hogir Hirori zostawia swoją ciężarną żonę w Szwecji,  by powrócić do swojej ojczyzny, Irackiego Kurdystanu, aby tam dokumentować historie uchodźców. Ponad  1.4 miliona ludzi uciekło na skutek działań terrorystycznych tzw. Państwa Islamskiego. Ktoś proponuje mu transport helikopterem w góry Shingalu, gdzie setki tysięcy osób utknęło bez dostępu do wody i jedzenia, otoczeni przez siły Państwa Islamskiego. W drodze do helikoptera znajduje jedenastoletnią dziewczynkę wijącą się w męczarniach, leżącą samotnie na ziemi w upalnym słońcu. Decyduje się zostać i jej pomóc, zamiast wsiąść do helikoptera. Później dowiaduje się, że helikopter się rozbił i że w tej sytuacji dziewczynka uratowała mu życie. Hogir postanawia wyruszyć w drogę by ponownie odszukać dziewczynkę i na swojej drodze spotyka znacznie więcej ofiar tej wojny: kobiety sprzedane za niewolnice Państwu Islamskiemu, rozdzielone rodziny, porwane dzieci, ludzi, którym bestialsko obcięto głowy, zaprzepaszczone życia.

 

Trailer filmu: https://vimeo.com/148511588
Strona internetowa filmu: http://thegirlwhosavedmylife.com/
Strona na fb: https://www.facebook.com/TheGirlWhoSavedMyLife/

 

Pomoc dla obozu Bajed Kandala w Irackim Kurdystanie:

1- PayPal: jointhelpkurdistan@gmail.com
2- Western Union
3- Szwecja:
Bankgiro: 357-9208
Swish:0731919960,
Swedbank, Clearingnr 8327-9, Account.nu 944493612-5

4- Poza Szwecją na szwedzkie konto:
IBAN: SE32 8000 0832 7994 4493 6125
Bankens BIC: SWEDSESS

5- Norwegia:
Nordea BankAccount.nu 60420645719

6- UK:
BANK OF SCOTLAND, Po box 17235 Edinburgh EH 11 1YH
Sore code 80 47 83
Account no 01001781
D/31481593-8

 

Redakcja

Serwis Obserwator Międzynarodowy, jest niezależnym tytułem prezentującym wydarzenia i przemiany zachodzące we współczesnym świecie.

No Comments Yet

Comments are closed